sobota, 22 września 2012

Rozdział dwudziesty pierwszy


- Oczami Harry'ego -














- Już jestem!- zawołałem wchodząc do domu. Klucze położyłem na szafce i zmęczony opadłem na fotel, znajdujący się w salonie.
- Już? Chyba dopiero... Miałeś przyjechać z dziewczynami. Gdzie one są?- do pokoju wpadło czterech dzikusów.
- Harry wszystko okej?- zapytał blondyn, ale oni wszyscy patrzeli na mnie jak na jakiegoś dziwoląga.
- Tak, czemu coś miałoby być nie w porządku?
- Nie wręcz przeciwnie. Szczerzysz się jak...- Louis nie zdążył dokończyć, bo mu przerwałem. Moja mina zmieniła się nie do poznania. Zamiast szerokiego uśmiechu teraz pojawił się grymas.
- Filip przyleciał do Londynu- powiedziałem stonowanym głosem.
- Żartujesz? Ten gnojek?!- każdy z chłopaków zaczął mówić coś pod nosem i przeklinać.
- Niestety nie żartuję. Zatrudnił się w restauracji wujka Hani.
- I jak ona się czuje?- tym razem skruszonym głosem odezwał się Daddy.
- Już lepiej. Chodź nie było zbyt kolorowo- stwierdziłem zgodnie z prawdą.
- Mam nadzieję, że porządnie go sprałeś- mina mulata wskazywała, że nie przyjmuje do wiadomości innej odpowiedzi niż ''Tak''.
- Zrobiłem coś lepszego- uśmiechnąłem się cwaniacko.
- Co?-na ich twarzach malowała się ciekawość.
Opowiedziałem chłopakom wszystko co się wydarzyło tego wieczoru. Uznałem, że skoro wszyscy przyjaźnimy się z Hanią to powinni wiedzieć co do niej czuję. Opowiadałem im to wszystko w napięciu. Trochę obawiałem się jaka będzie ich reakcja. Poczułem się trochę jak taka nastolatka, która opowiada przyjaciółkom przebieg swojej pierwszej randki. Zabawne... Oni słuchali każdego wypowiedzianego z moich ust słowa z uwagą, nie przerywając mi. Tylko Zayn miał pewne wątpliwości czy nie pogadać sobie z Filipem jeszcze raz, tym razem ostrzej... Ale jestem pewny, że z mojego uczucia co do tej dziewczyny byli bardzo szczęśliwi.
- W razie potrzeby damy mu porządną nauczkę- powiedziałem ostrzegawczo do mulata, a on uśmiechnął się szeroko. Nie chciałem robić kolejnej afery przez którą Han by cierpiała. Nie umiem znieść widoku jej smutnej twarzy. Chcę, żeby uśmiechała się jak najczęściej. To ja chcę ją uszczęśliwiać.
Chłopcy zaczęli rozmawiać o powrocie byłego chłopaka Hani, a ja spojrzałem na Liama. Od kiedy powiedziałem chłopakom co wydarzyło się pomiędzy mną a Han na dachu, jest jakiś taki nieobecny. Mógłbym powiedzieć nawet smutny, ale dlaczego? Gdy zobaczył, że go obserwuje uśmiechnął się do mnie, ale to nie był ten jego ,, czarująco słodki uśmiech'', jak to nazywają nasze fanki. Faktycznie Liam jest z nas pięciu najbardziej słodki i romantyczny. Jest też moim przyjacielem i widzę, że coś go gryzie.
- Idę się przejść- Daddy wstał z kanapy i posłał nam wszystkim uśmiech.
- Ale...- Niall chciał zapytać go o co chodzi.
- Muszę nabrać trochę świeżego powietrza i przemyśleć sobie kilka spraw- wytłumaczył szybko i zabierając z wieszaka bluzę wyszedł. Usłyszeliśmy tylko wyraźny dźwięk skrzypienia, który wydały z siebie zamykane przez niego drzwi.


- Oczami Liama -













Na zewnątrz wziąłem głęboki wdech, napełniając moje płuca świeżym powietrzem. Tego właśnie było mi trzeba. Jeszcze tylko kubeł zimnej wody na głowę i byłoby idealnie. Usiadłem na drewnianym podeście. W głowie kłębiło mi się tysiąc, przeróżnych myśli. Co się ze mną dzieje? Liam, opamiętaj się!
Nie umiem pozbyć się z serca tego nieprzyjemnego uczucia ukłucia. Czyżby zazdrości?! Owa przypadłość towarzyszy mi od momentu, kiedy Harry powiedział, że JĄ pocałował.  Pocałował Hanię. Jestem zazdrosny? Nie, nie to niemożliwe. A może jednak? Ale przecież o przyjaciółkę tez można być zazdrosnym, prawda? Nieprawda. Czemu nie cieszę się wspólnie z przyjacielem z jego szczęścia? Jestem za to wściekły na siebie samego, ale taka jest prawda. Jak mogę być tak samolubny? Tym bardziej, że przecież jestem z Danielle. Wspaniale nam się układa i niech tak pozostanie.
- Liam, stary wszystko okej?- Harry usiadł obok mnie.
Nigdy go nie okłamałem, więc teraz wolałem nic nie mówić. Choć podobno brak odpowiedzi też jest jakąś odpowiedzią.
- Widzę, że coś jest z Tobą nie tak- nie dawał za wygraną.
- To nic takiego. Po prostu pokłóciłem się z Dan- skłamałem. Nie mogłem inaczej. Przecież nie wyjawię mu prawdy. Czuję się z tym strasznie, ale ale co innego mogłem mu powiedzieć?! '' Harry chodzi o to, że jestem cholernie zazdrosny o Hanię ''. Nie ma mowy. Pewnie to tylko przelotne uczucie.
- Nie wiedziałem. Coś poważnego?- zmartwił się.
- Nie, na pewno jutro wszystko będzie już okej. Ty mi lepiej powiedz co wymyśliłeś na jutrzejszy dzień? A raczej już dzisiejszy. Piątek to możemy zabalować, a poza tym trochę zabawy każdemu z nas zrobi na dobre.
- Nie mam za bardzo pomysłu... Może ty coś wymyślisz?
- Tak. Mam świetny pomysł- uśmiechnąłem się cwaniacko, co trochę nie było do mnie podobne.
- Niegrzeczny Liam- przyjaciel poklepał mnie po plecach i razem wróciliśmy do domu.


 - Oczami Hani -

Kolejny dzień rozpoczęłam od zjedzenia ciepluteńkich tostów nutellą. Przyjaciółka zjadła razem ze mną i popijając herbatę dopytywała jeszcze o kilka szczegółów dotyczących wczorajszego wieczoru. Spędziłyśmy całą noc, rozmawiając o tych wszystkich wydarzeniach i analizowaniu ich. Wiem, że nie mogę zostawić spraw tak jak są teraz. Muszę porozmawiać poważnie z loczkiem o tym co się stało. Nie jestem pewna czy w ogóle dla niego nasz pocałunek cokolwiek znaczył. Przecież on może mieć takich dziewczyn jak ja na pęczki. Nic we mnie takiego wyjątkowego.
Zręcznie obracałam palcami szklankę z sokiem pomarańczowym stojącym na blacie, rozmyślając.
Mój wzrok przykuły złociste promienie słoneczne odbijające się od szklanego przedmiotu. To były te promienie, którym udało się wedrzeć do salonu pomimo zasłoniętych okien. Znalazły rozwiązanie na to by spełnić swój cel, marzenie a może nawet pragnienie. Ułatwiłam im sprawę, odsłaniając zasłony. Od razu cały pokój ogarnęła jasność. Poranne słonko delikatnie pieściło moją twarz. Karola się kąpała a ja traciłam czas na tym moim myśleniu. Zawsze wszyscy mówili mi, że za bardzo utrudniam sobie życie. Mówili, że powinnam czasem posłuchać głosu serca, a nie tylko mojego rozumu, który był już wytresowany do wytyczania odpowiedniej drogi, którą mam podążać.

Takie słońce... Dla niektórych ludzi jest sensem życia. Maja ochotę wstawać z łóżka i witać nowy dzień tylko dzięki niemu. A co dla mnie jest sensem mojego życia? Może tym sensem właśnie będzie Harry...
Jeśli nie spróbuję to się nie dowiem. Może nie jest za późno, aby zacząć słuchać głosu serca? Na to nigdy nie jest za późno. I znów uśmiech na mojej twarzy, który po chwili ustąpił miejsca lekkiemu zdziwieniu.
Dzwonek do drzwi- to właśnie powód tego zdziwienia. To nie mogą być chłopcy, bo o tej godzinie oni jeszcze śpią.
- Ciekawe kto to może być- pomyślałam biegnąc w stronę drzwi. Szybkim ruchem otworzyłam je i znów moim oczom ukazała się znajoma sylwetka oparta o framugę. Chciałam zamknąć drzwi, ale on pośpiesznym ruchem wsadził stopę do środka mieszkania uniemożliwiając mi zamknięcie ich.
- Kiedy ty w końcu dasz mi spokój i pozwolisz żyć?- zapytałam nerwowo.
- Za trzy godziny mam samolot do Polski i przed wyjazdem chciałem ci jeszcze coś powiedzieć- wyjął stopę licząc, że nie zamknę drzwi. Nie zamknęłam.
- Słucham- powiedziałam normalnym tonem, takim jak kiedyś.
- Nie wpuścisz mnie do środka?
- Wolałabym załatwić to tutaj- uśmiechnęłam się nienaturalnie.
- Chciałem ci powiedzieć, że mimo tego co się stało, mimo tego co się wydarzyło między nami to ja zawsze będę Twoim przyjacielem. Zawiodłem jako chłopak, ale nie jako przyjaciel i chcę, żebyś wiedziała, że możesz zawsze na mnie liczyć czy tutaj czy w Polsce- powiedział spokojnie, a ja mimowolnie się uśmiechnęłam. Po chwili kontynuował:
- Nie wiem jak ty, ale ja nie poradzę sobie bez twoich złotych rad i żartów. Myślałem, że może będę w stanie Cię odzyskać, ale ty już spotkałaś kogoś innego. Nawet Cię rozumiem. Widać, że temu chłopakowi zależy na Tobie. Nie wnikam w to czy jesteście razem czy nie, ale jeśli będziesz chciała ze mną pogadać, po prostu jak z przyjacielem to znasz moje namiary- uśmiechnął się szczerze. Tęskniłam za tym uśmiechem.
- Chodź tu- rozwarłam ramiona a chłopak mocno mnie przytulił.

 












Co tam u Was kochane? Mnie niestety dopadła choroba, a pogoda za oknem wcale nie poprawia mojego samopoczucia. Za to wy jesteście kochane! Dziękuję za słowa pocieszenia i pochwały dotyczące rozdziałów. Nie wiem co bym bez was zrobiła!!! Szczególnie chciałabym z tego miejsca podziękować kilku osobom, mianowicie: Kamilocie, ChoCoLaTe!,  Mrs. Styles, Myszy, Meg, Alicji Jj. i Ance Nete... Dziękuję wam za to, że jesteście ze mną już od dłuższego czasu i wspieracie mnie. Kocham was dziewczyny ;**  Dziękuję też oczywiście innym czytelnikom, ale komentarze tych dziewczyn najbardziej mnie wzruszają i mobilizują do dalszego pisania. Mam do was też małą prośbę. Chodzi o to, żebyście wyobraziły sobie Liama z mojego opowiadania w kręconych włosach, w takich jak na zdjęciach powyżej... To jest właśnie Liam z mojego opowiadania, da się zrobić? :)
Widzieliście nowy teledysk chłopców LWWY? Ja nie umiem przestać słuchać tej piosenki i oglądać ich w tym nagraniu!!! Piosenka strasznie wpada w ucho cały czas ją sobie nucę i śpiewam. Jestem dumna z kolejnego sukcesu 1D. Oby tak dalej, prawda?







33 komentarze:

  1. Wow...krótki rozdział, ale cudowny ;D Jetsem ciekawa co dalej bedzie z Hana i Harrym ogólem z 1d teraz kiedy liam i harry czuja cos do niej. Co do Filipa...fajnie ze sie pogodzili ale mam nadzieje ze bedzie jeszcze jakas akcja zwiazana z jej przeszloscia ;D Pozdrawiam ic zekam na nn Eve;*

    PS. jESTEM pierwsz haha

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a co do LWWY To kocham ta piosenke <3

      Usuń
  2. Kochana.... Zawsze będę cię wspierać ;* Ciesze się że komentarze ode mnie 'mobilizują Cię i wzruszają'. Miło ty słyszeć ;)
    Wracając do rozdziału to jest on genialnyyy... Mam nadzieję że Harry i Han nie będą razem... Znasz moje zdanie od samego początku... Wolałabym by to Liam był 'Tym jedynym' Han... Pasują do siebie... Jeśli chodzi o Filipa, to fajnie że się pogodzili, chociaż myślałam że bedzie jeszcze jakaś kłótnia z nim... ;D Jestem ciekawa co takiego Daddy wymyślił...
    Czy słyszałam ich piosenkę?? Jasne że tak... I to tyle razy ze nawet do tylu policzyć nie umiem...
    Biedactwo... Mam nadzieje że wyzdrowiejesz... U mnie pogoda też nie jest zadowalająca... Ahh... Wolałam jak było ciepło... Ale co ja poradzę??
    Nie wiem co ja jeszcze mogę dodać... Kocham twoje opowiadanie... Jest boskie... Stanowi sporą część mojego życia...
    Kocham Cię... I to bardzo ;** Heh... ;)
    Bardzo serdecznie zapraszam do mnie na nowy rozdział:
    www.just-by-me-1d.blogspot.com
    Pozdrwiam i przesyłam całusy ;*** - Myszaaa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję :)) znam, znam doskonale twoje zdanie i bardzo sobie je cenię :D Wiesz też, że w mojej główce mam już tą historię ''mniej więcej'' poukładaną... chociaż właściwie to co chwilę coś nowego wpada mi do głowy, więc to wszystko może się jeszcze zmienić :D ale myślę, że będzie ci się podobać skarbie :** czuję się już lepiej dziękuję :) to też za sprawą moich przyjaciółek, z którymi cały dzień się śmiałam i śpiewałyśmy nową piosenkę chłopaków (one też są fankami 1D :P)
      dzięki jeszcze raz i obiecuję, że jak będę miała chwilę to pięknie skomentuję twoje opowiadanie :**

      Usuń
  3. niesamowite, magiczne, cudowne, wzruszające, zabawne... Twoje opowiadanie jest po prostu wyjątkowe!!! Nie umiem napisać nic więcej...Brak mi slow dla twojego ogromnego talentu kochana!!! Cieszę się nawet ze Han pogodziła się z Filipem :-] sweet... Hurra, czyli jednak Li czuje coś do Hanki <3 wiedziałam... Ohh oby byli razem: to jest moje marzenie :-P nie wiem kiedy ale ważne zeby w końcu byli razem Han i Li to tak słodko brzmi <3 oni idealnie do siebie pasują!!! Matko, nie umiem doczekać się kolejnego rozdziału :-P miłych snow i zdrowiej nam szybko śliczna :-D

    OdpowiedzUsuń
  4. super całe opowiadanie jest niesamowita i czekam na dalsze rozdziały
    super piszesz
    pozdro ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. rozdział jest boski!
    czekam na na następny:)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ty myślałaś, że jak ja sobie wyobrażam Li?? Dla mnie on zawsze był i bd Liam'em James'em Payne'm w słodkich kręconych włosach, które tak uwielbiam, a nie w tych krótkich z LWWY :D Nie wiem jakoś tamte mu lepiej pasowały :D Co nie zmienia faktu, że i tak go ubóstwiam i nigdy nie przestanę <3
    Dobrze, że Han nie robi sobie wrogów i nie pali za sobą mostów (swoją drogą chciałabym posiadać takową umiejętność). Nie lubię tego całego Filipka, no ale każdy przyjaciel jest na wagę złota, więc - szczęścia w przyjaźni! :D
    Skakałam z radości, jak Li okazał się być zazdrosny :D Wiem nie ludzka jestem, ale cieszy mnie to!!! xD
    LWWY - to jest temat, którym zaśmieciłam bloga ChoCoLaTe!, bo musiałam gdzieś napisać swoje przemyślenia na ten temat. :D Oglądam go zawsze rano, bo wtedy mam lepszy humor i cały dzień chodzę uśmiechnięta, nucąc tą piosenkę (a wierz mi, ostatnio 'ja' i 'uśmiechnięta' nie pasujemy do siebie). Mój brat ma mnie już dość, bo nie może znieść, że w pracy robię coś i śpiewam pod nosem "crazy, crazy, crazy..." ^^ Kocham pierwsze ujęcie Liam'a z całego teledysku, to jak siada w namiocie i potrząsa głową, żeby się obudzić, też tak robię jak to widzę xD ehh.....
    Pisz szybko nowy ^^
    Kocham Cię !!! <3
    Peace :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no właśnie... cieszę się, że mnie popierasz z tymi włosami :) Ale Liam to Liam, nieważne w jakiej fryzurze i tak będziemy go kochać.
      Pocieszeniem może być też fakt, że włosy zawsze mogą mu odrosnąć... :** ale Li z mojego opowiadania niech ma takie włosy jak dodaję wam na jego zdjęciach, czyli kręcone... no sweet :)) ja najbardziej kocham moment, kiedy jadą, a raczej ''pędzą'' tym samochodem!!! Matko dobrze, że nie powypadali :)) i KOCHAM Zayna i Louisa (minuta 2,12 arrr..... cały czas sobie to śpiewam :P) Kocham również...

      Usuń
  7. WOW, WOW, WOW!!!
    Jesteś... Jejku jesteś mega! Moja ukochana Hania! Czy Ty wiesz, że jesteś najlepszą i najukochańszą Hanią jaką znam??
    Co do rozdziału to mam mega zaciesz na twarzy. Hazz czy Liam, Hazz czy Liam. Narobiłaś mi wody w mózgu i nie wiem, który lepszy. Kiedyś od razu powiedziałabym Hazza ale teraz? Przez Twoje opowiadanie lubię coraz bardziej Liam'a. Jest on taki... misiowaty :)
    Jestem z Ciebie dumna. Piszesz nam tak cudownie! Czego tak krótko?! Ja odczuwam niedosyt zresztą jak po każdym rozdziale, który wyjdzie spod Twojej ręki.
    Jestem ciekawa czy Han zdobędzie się na rozmowę z Hazzą. Jestem tego tak ogromnie ciekawa, że chyba mnie ciekawość zeżre do następnego xD
    Wracając do Ciebie to na prawdę bardzo Cię podziwiam i szanuję. Jesteś jedną z najlepszych blogerek jakie znam!
    Choroba dopadła i Ciebie? To tak i mnie. Jest nas teraz dwie :)
    Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i cóż... Kolejnych takich dobrych rozdziałów!!!
    Specjalnie dla Ciebie na jesienną słotę:
    http://24.media.tumblr.com/tumblr_ma9n5kilwp1qc4uvwo1_400.gif
    A co LWWY jest na prawdę świetne!
    Rozkłada mnie scena w tym aucie. Zapieprzają jak nie wiem. O mało co nie wyskoczą :D
    Pozdrawiam, Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. przeczytałam twój komentarz w nocy i aż się dziwię, że nikt z członków mojej szalonej rodzinki nie przyszedł sprawdzić co się ze mną dzieje :P zaczęłam śmiać się jak szalona a potem płakać ( nie żartuję :P !!!) taką radość mi nim sprawiłaś dziewczyno!!! dzięki dziewczynom takim jak ty pisanie tutaj sprawia mi tak ogromną radość, bo wiadomo, że jeśli nie ma komentarzy to pisarz myśli sobie czy coś jest nie tak z jego dziełem :( ja nie mam na razie takich problemów, uhhh jeden problem mniej... :) jestem najukochańszą Hanią jako znasz? Awwww...!!! :*** DZiękuje Ci!
      No dopadła niestety, ale byłam dzisiaj w szkole :// i było nawet spoko dzięki moim przyjaciółkom :** cały dzień śpiewałyśmy sobie LWWY :**, nawet na lekcjach za co parę razy zostałyśmy upomniane :P ale i tak warto było :P dziękuję za przytulenie !!!! ta scena w aucie rządzi... jak Lou prowadzi to nie ma się co dziwić :)
      Kocham Cię Bardzo!!! :)

      Usuń
    2. I tobie też życzę zdrówka słonko!!! :**

      Usuń
  8. Jestem moja kochana Haniu ♥ Już zaczęłam tęsknić za Twoim blogiem, ale paczam o.o Rozdział 21, no to wbijam i podziwiam ;D Zajebiaszczy Ci wyszedł ten rozdział ^^ Mało się dzieję, ale jest w nim pewne przesłanie ;) Dużo tutaj o myślach naszych postaci, co osobiśe uwielbiam :] Wtedy łatwiej się wżyć w jego sytuacje i można lepiej wszystko zrozumieć :* To wszystko świadczy też o Tobie, skarbie ;3 Jak czytam to opowiadanie to wiem że jesteś czułą i wrażliwą dziewczyną, która wierzy, a raczej wie że marzenie się spełniają C: Jedne szybciej, drugie wolnie, ale jeśli czegoś naprawdę pragniesz to to dostaniesz albo osiągniesz. Ten rozdział pozwolił mi zrozumieć Liamka :p Jest zagubiony, bo nadal kocha swoją dziewczynę Danielle, ale w Hani jest coś wyjątkowego, takiego specjalnego że nie możesz się od niej oderwać n.n Nie dość że jest mądra i rozważna, to potrafi być też zabawna i odważna :D Wiem jak dużo piszę to to wszystko traci sens, no ale jakoś musisz się tutaj rozszfrować -.- A co do rozdziału, to fajnie że Filip jeszcze raz przeprosił Hankę imiło że nadal może na nim polegać. Przyjaciel doskonały, ale ta zdrada jest niewybaczalna i nigdy nie zostanie zapomniana :) Czekam na kolejny siostruniu i pozdrawiam serdecznie <3 Kocham Cię!! ♥ I jeszcze chcę podziękować że mnie wymieniłaś tam u góry <3 Ja ubóstwiam Twoje komentarze, są takie długie i kochane ^^ Buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A co do LWWY, to podzielam Twoje zdanie ;) Fenomenalna piosenka i wsuperancki teledysk ;D Taki sweet *__*

      Usuń
    2. tak wiem, że mało się dzieję, ale to przez tą grypę... nie miałam siły napisać więcej :((
      wszystko ma głęboki sens, każdy twój komentarz i świetnie Cię rozumiem :P nie dziękuj!! pamiętaj, że jesteś czytelniczką number one siostrzyczko moja !!! :** Kocham i czekam na jakiś rozdział u Ciebie :** ♥♥

      Usuń
    3. No to u mnie nowy siostro ;) Kocham Cię i dodałam kilka słów do Ciebie kochana ♥

      Usuń
  9. Hej! To ja, przepraszam, że tak późno, ale miałam kilkudniowe problemy z netem, a teraz muszę pędzić na takie ważne spotkanie...
    Chciałam tylko powiedzieć, że te Twoje ostatnie dw rozdziały są cudowne! Później jeszce dodam dłuższy komentarz, ale teraz naprawdę nie mam czasu.
    pozdrawiam
    Alicja
    onedirectionialicja.blogujaca.pl

    OdpowiedzUsuń
  10. No ja cię!!!!!!!!!1 Nie mogę po prostu! Harry i Liam ...Oni obaj zabujali się w Hance?! No to przypuszczam, że będzie......ciekawie......;]
    Kocham to po prostu!

    OdpowiedzUsuń
  11. Świetny, rozdział zresztą jak każdy w twoim wykonaniu :). jesteś genialna w tym co robisz. to już 21 rozdział a ja nadal mam ochotę ciebie czytać :).
    masz w sobie coś niesamowitego ! :). haha a historia z Harry'm i Liamem, ah masz wyobraźnię. ooo nie chciałabym być na miejscu Han, ma taki wybór Payne i Styles. <3
    u mnie nn: http://onedirection-the-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. genialny rozdział, rzeczywiście troszeczkę krótki, ale i tak go kocham. *.*
    a co do piosenki - uwieeeeeeeeeelbiam ją. Słucham ją cały czas i nie mogę przestać! :D


    http://i-still-feel-it-every-time-1d.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. awww ! cudowny ! ;33 mam nadziej, że Han i Harry będą razem ! *__* czekam na nn, pisz szybko ;**
    ps. ciekawa jestem co będzie z Liamem, czy to tylko chwilowe zauroczenie, czy coś więcej ? no ale w końcu ona ma Dan ;)

    OdpowiedzUsuń
  14. No nigdy bym nie pomyślała, że Harrry i Liam ... O ja cię szok :D
    Rozdział cudowny <333
    A najnowsza piosenka chłopaków fenomenalna :D ;*
    Czekam na nn i mam nadzieje, że nasza Hania bd z ... Harrym :) Całuski ;*

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale seksowne te zdjecie Liama w tej czarnej bluzce... Arrrr.... <3 a co do rozdzialu to cudo, Hania midi byc z Daddym!!! Juz nie moge doczekac sie nn... :-]

    OdpowiedzUsuń
  16. Ech, to znowu ja. Przepraszam, że piszę już drugi komentarz pod tym rozdziałem, powinnam jakoś ogarnąć to co chcę napisać w jednym, ale po prostu od razu jak zobaczyłam, że dodałaś nowy rozdział to chciałam Cię zapewnić, że go przeczytałam i bardzo mi się podobał :)
    No, nie miałam czasu, by się rozpisać, bo musiałam pilnie wyjechać na taką mszę iuroczystości (jestem w poczcie sztandarowym) ale teraz mam już dużo czasu, po zmęczeniu 20 zadań z matmy, rozprawki na polski i ćwiczeń z angielskiego z przyjemnością nieporównywalną z niczym innym, oddaję się pisaniu komentarza uCiebie ;*
    Tak jak już pisałam, ostatnie dwie części Twojej historii BARDZO mi się podobają. Byłam też pozytywnie zaskoczona zachowaniem Harry'ego. No bo na początku Hannah miała być z Liam'em! A teraz Harry! Ojej, już się gubię...
    Ten Filip... Czemu on zdradził Han? Był takim cudownym chłopakiem... Jak pierwszy raz przeczytałam, że odszedł smutny po pocałunku Hazzy z Han, to płakałam strasznie!!!! Taki biedny, a taki cudowny chłopak..
    Ale cieszę się teraz, że są przyjaciółmi. Mam nadzieję, że Filip jeszcze wiele razy pojawi się w tym opowiadaniu i że będzie pomagał dziewczynie. Zawiódł jako chłopak, ale przyjacielem MUSI być fantastycznym. MUSI I KONIEC KROPKA.
    A to skakanie po dachach... Ja bym nigdy nie skoczyła. NAWET gdyby na drugim dachu stał Harry Styles, gotowy by mnie złapać w swoje silne, męskie ramiona.. No nie skoczyłabym!!! Na pewno bym nie skoczyła!!! I tu plus dla Hannah za odwagę ;)
    A ten ostatni rozdział... Przyjemny, rzeczywiście prawie nic się nie dzieje, a jednak wzbudza tyle emocjiiii! Bardzo mnie ciekawi co teraz będzie z Liam'em. On jest przecież taki boski!!! Teraz już naprawdę nie mam zielonego pojęcia, czy wolałabym by Han była z Liam'em, Harry'm czy Filipem...
    HANIU, ZNOWU doprowadzasz mnie do stanu niepewności i oczekiwania!!!
    Co do piosenki to nie muszę chyba nawet pisać, że jest CUDOWNA i bardzo mi się podoba <3 Mogłabym jej słuchać godzinami... i to robię XD
    No i masz, znowu się rozpisałam... Przepraszam, ale komentowanie tego co piszesz to naprawdę sama przyjemność! Kocham Cię, Twój blog i opowiadanie i choć pewnie słyszałaś (czytałaś) takie słowa wielokrotnie od wielu osób to wiedz, że ta nasza, czytelnicza miłość do Ciebie jest jak najbardziej uzasadniona :*
    No i przez to Twoje opowiadanie, które wiernie i systematycznie czytam, nawet jeżeli tak systematycznie nie komentuję, i mimo tego, że nie wymieniłaś mnie wśród najwierniejszych czytelniczek, to całym sercem i umysłem taką właśnie bardzo wierną czytelniczką się czuję.
    No to do następnego rozdziału, Haniu! Liczę, że odwdzięczysz się za ten komentarz u mnie na onedirectionialicja.blogujaca.pl
    Zapraszam i pozdrawiam <3
    Alicja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jesteś w poczcie sztandarowej?? Ja też :)) Jakbym mało miała obowiązków i tych innych dupereli, ale jest spoko :D Tak Filip pojawi się jeszcze, ale już nie w tak znaczącej roli, za to będzie ktoś jeszcze... ale to dowiecie się w swoim czasie, za dużo zdradzam!!! jesteś moją wierną i cudowną czytelniczką i dopisałam Cię do tych osób :D Jest mi ogromnie przykro, że nie zrobiłam tego od razu, ale to chyba ta choroba tak na mnie działa, że zapominam o tak ważnych osobach jak Ty!! przepraszam. :(( odwdzięczę się na pewno, ale za dwa dni, bo teraz mam mnóstwo sprawdzianów itd... Jak się z tym uwinę to dodam ci tam długaśny komentarz :** Dziękuję kochana jeszcze raz za to, że jesteś ze mną i czytasz wiernie moje opowiadanie... Kocham Cię!!!

      Usuń
    2. Och, nie musiałaś mnie tak od razu dodawać to tej listy "wiernych czytelniczek" ;P Ale czuję się zaszczycona ;*** Dziękuję!!
      Co do Twojego komentarza u mnie, to poczekam cierpliwie.... Jeżeli będzie trzeba to nawet tydzień <3
      No i czekam, czekam na następny rozdział!!! Twoje opowiadanie jest przecudowne, w ogóle chyba najlepsze ze wszystkich blogowych opowiadań, jakie czytam ^.^
      Ech, nie zdradzaj już więcej, bo się inne czytelniczki obrażą, że przeze mnie i moje komentarze nie będą miały niespodzianki :P
      Pozdrawiam
      Alicja
      PS. Ja też Cię KOCHAM!!! <3

      Usuń
  17. WoW ;* Tak na początek : Moje komentarze cię wzruszają ? Sama się teraz wzruszyłam ^^ ;*
    I zaczynam moje przemyślenia :
    Czyli Liam'a jednak ciągnie coś do Hani ? No...ładnie się porobiło ;P Mam nadzieję że Li jednak nie posunie się z tą zazdrością za daleko bo później byłoby nieładnie xD Nadzieję mam też na to że może Han do jakąś tam maciupeńką szansę Daddy'emu bo jak wiesz - kibicuję mu od początku ;D Co tu jeszcze ... co do Liam'a w kręconych włosach to od początku tego opowiadania go sobie tak wyobrażam bo naprawdę wygląda w nich uroczo ;* I jeszcze ... LWWY <33 Coś cudownego ! Kocham, kocham, kocham, kocham - kocham tak samo jak twojego bloga C : Jaram Się Mokrym Hazzą < 3 xD Dobsz ... chyba już skończyłam ^^
    Pozdrawiam i czekam na kolejny równie zajebisty rozdzialik ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem wiem :) Zapamiętam i zdradzę, że będzie się działo jeśli chodzi o te wszystkie związki, zawirowania miłosne itd... :D Matko, ależ ja dzisiaj wylewna... :P Liam w kręconych rządzi...!!! Pozdrawiam i bardzo kocham :))

      Usuń
  18. Hejoo.. :) Odkryłam Twój blog dosłownie wczoraj i już przeczytałam cały... JEST CUDOWNY!! <333 Masz wielki talent dziewczyno!! ;)) Rozdział świetny.. jak wszystkie inne ^^. Czekam z niecierpliwością na następny!! Kocham, kocham i jeszcze raz KOCHAM tego boga ;3 Jeśli znalazłabyś czas to może zajrzałabyś na mojego?? Dopiero zaczynam przygodę z pisaniem i byłoby mi bardzo miło gdyby ktoś tak utalentowany jak ty powiedział co o tym sądzi...może wytknął błędy i doradził? :) http://blue-batterfly-one-direction.blogspot.com/ Xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prosiłaś żebym poinformowała Cie o nowym rozdziale... więc informuję! ;3 xD

      Usuń
  19. Zapraszam na kolejny rozdział na:
    http://4ever-onedirection.blogspot.com/
    Mam nadzieje, że wpadniesz, a rozdział przypadnie Ci do gustu ;*

    OdpowiedzUsuń
  20. u mnie nn: http://onedirection-the-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń