sobota, 1 września 2012

Rozdział osiemnasty


Oczami Li

Otworzyłem leniwie oczy i spojrzałem na wtuloną we mnie, śpiącą jeszcze blondynkę. Poranne promienie słoneczne oświetlały jej delikatnie uśmiechniętą twarz. Pewnie śniło jej się coś miłego. Odgarnąłem za ucho kosmyk jej włosów, który niesfornie opadał na jej blade czoło. Patrząc na tak wspaniały widok sam też się uśmiechnąłem. Leżałem tak jeszcze chwilę przypominając sobie wczorajsze wydarzenia. Wyraz twarzy Hani, kiedy mnie zobaczyła. Cudowny zapach jej włosów oraz ciepłego ciała. I to miłe uczucie, które zawładnęło moim sercem, kiedy powiedziała, że się o mnie martwiła. Dziewczyna zaczęła się budzić, więc pocałowałem ją w czoło i ostrożnie wstałem.


Oczami Han

Kiedy się obudziłam Liama nie było już obok mnie. W powietrzu unosił się tylko zapach jego perfum. Gwałtownie się podniosłam i wstałam z łóżka, ale zakręciło mi się w głowie, więc musiałam jeszcze na chwilę usiąść. Kiedy już poczułam się lepiej poszłam do salonu, gdzie Zayn i Niall spali jeszcze głęboko. A gdzie znów się podział Liam? Westchnęłam i poszłam do garderoby wybrać coś do ubrania. Z wszystkimi rzeczami skierowałam się do łazienki gdzie odprawiłam poranną toaletę. Potem splotłam starannie włosy, robiąc sobie ładną fryzurkę i ubrałam się we wcześniej przygotowany zestaw:



















Nałożyłam też na twarz korektor, a usta przejechałam truskawkową pomadką ochronną. Wyszłam gotowa, kiedy do mieszkania wszedł Liam. W jednej ręce trzymał reklamówkę z zakupami, a w drugiej torbę pełną świeżych bułeczek.
- Uuu... pyszności- zawołałam odbierając od niego jedną z toreb.
On natomiast spojrzał na mnie tak jakoś dziwnie.
- Coś nie tak? Mam coś na twarzy?- zapytałam.
- Nie. Po prostu ślicznie wyglądasz- uśmiechnął się do mnie szczerze i skierował do kuchni. Dotrzymałam mu kroku.
- Co jemy?- zapytał.
- Ja chcę bułkę z miodem- wskazałam na słoik z żółtą zawartością.
- Dobra to ja ci zrobię, a ty idź obudzić chłopaków- uśmiech nie znikał z jego twarzy.
- Okej dzięki- odpowiedziałam i zrobiłam to o co mnie poprosił.
Budzenie ich poszło mi bez problemu. Szczególnie Niall na komendę ''śniadanie'' szybko zareagował. Został mi jeszcze tylko Zayn. Najtrudniejszy przypadek, jeśli chodzi o budzenie. Skakaliśmy po nim z chłopakami, wołaliśmy, a on nic. W końcu Lou wkroczył do akcji ze swoją elektryczną maszynką do golenia. Włączył ją i powoli przybliżał do ucha mulata, który domyśliwszy się o co chodzi skoczył na równe nogi. My przyglądaliśmy się całemu przedstawieniu z zaciekawieniem.
- Vas happening?- wrzasnął a my zaczęliśmy się z niego śmiać.





Potem wspólnie zjedliśmy posiłek, podczas którego postanowiliśmy, że wybierzemy się na basen. Pogoda była wprost idealna! Świeciło słońce i wiał delikatny wiaterek. Było to dość dziwne, bo Londyn raczej nie słynie z tego typu pogody, ale skoro już się taka zdarzyła to uznaliśmy, że trzeba z niej skorzystać.



















Do wiklinowego koszyka włożyłam sok, wodę, świeże owoce i kanapki, a potem pobiegłam ubrać się w strój kąpielowy. Wybrałam dwuczęściowy, klasyczny, czarny strój bez ramiączek. Włosy zostawiłam spięte.
Pozbieraliśmy wszystkie potrzebne rzeczy, czyli koce, ręczniki itd. Miały dołączyć do nas też Perrie, Danielle i Kate. Eleonor niestety była jeszcze na zdjęciach. Załadowaliśmy się do samochodu i pojechaliśmy na kąpielisko. Tam rozłożyliśmy się na leżakach przy basenie. Pierwsza przyszła Kate i położyła się obok mnie. Strasznie ucieszyłam się z jej obecności. Poszła z Zaynem i Harrym do wody a ja zaczęłam smarować się kremem. Dość dobrze mi szło pomijając plecy. Starałam się jakoś rozsmarować krem, który na nie nałożyłam, ale wcale nie było to takie łatwe.
- Może ci pomogę?- zapytał Li podchodząc do mnie.
- Nie dzięki, radzę sobie- powiedziałam, ale tak naprawdę w ogóle mi to nie szło.
Uklęknął za mną i zaczął rozsmarowywać krem na moich plecach. Robił to tak delikatnie, jakby nie chciał, żeby mnie to zabolało. Jego dłonie jeździły tam i z powrotem wykonując subtelne, okrężne ruchy.
- Yhmm- usłyszałam dziewczęcy głos.
Za nami stała Dan, która przyszła razem z Perrie. Chyba ta cała sytuacja nie za bardzo jej się spodobała.
- Czyżbym przeszkadzała?- zapytała z ironią.
Ani ja, ani Liam nic jej nie odpowiedzieliśmy. Usiadła na kolanach chłopaka i złożyła na jego ustach gorący pocałunek. Nie miałam ochoty tego oglądać, więc dołączyłam do przyjaciół wygłupiających się w basenie.
Bawiliśmy się jak dzieci. Wyrzucaliśmy się, topiliśmy. Harry wziął mnie na barana, a Zayn Kate. Siedzieliśmy w wodzie tak długo, aż nasze skóry całe się pomarszczyły. Potem razem z Kate poszłyśmy po zimne drinki do baru. Po drodze zaczęłyśmy szczerze rozmawiać.
- O co chodziło z tą Danielle, kiedy przyszła? Wyglądała jakby chciała cię zabić.
- Liam zaproponował, że posmaruje mi plecy kremem, no i wiesz sama...
- No tak. Czujesz coś do niego?- uśmiechnęła się do mnie szczerze.
- Ja do niego?- zaśmiałam się głośno i trochę bezradnie.
- Sama nie wiem- trochę posmutniałam.
- O co chodzi?- zapytała z troską w głosie.
Opowiedziałam jej o wszystkim. O moich mieszanych uczuciach. Wiedziałam, że mogę jej ufać. Była już w jakimś stopniu moją przyjaciółką.
- Dobrze cię rozumiem- powiedziała spoglądając ukradkiem na Zayna.
- Zayn?- zapytałam delikatnie się uśmiechając. Domyślałam się, że coś do niego czuje.
- Widzisz, jest z Perrie- spojrzała na niską blondynkę przytulającą mulata.
- Mam chyba jakiegoś pecha do facetów. Zawsze trafiam na zajętych- wyżaliła mi się, ale już z uśmiechem na ustach.
Wróciłyśmy do reszty i podałyśmy im napoje z lodem. Do domu wróciliśmy dopiero wieczorem. Weszliśmy z chłopakami na Skype'a  i pogadaliśmy z Caroline. Potem miałam telefon kontrolny od rodziców. Pytali czy wszystko u mnie w porządku, jak na uczelni, jak w pracy, jak mieszkanie, co u Karoli. W ogóle zadawali mnóstwo pytań. Nie skłamałam odpowiadając, ale czasem po prostu nie mogłam powiedzieć im całej prawdy. Gdyby moja mama dowiedziała się, że mieszkam pod jednym dachem z piątką sławnych chłopaków to chyba by dostała zawału i kazała natychmiast wracać do domu. No nieważne. Pożegnałam się z nimi i kazałam pozdrowić resztę mojej szalonej rodzinki. Bardzo się za nimi stęskniłam.
Potem zobaczyliśmy jakiś film w telewizji. Jeśli się nie mylę to była ''Uprowadzona''. Genialny film, ale trochę straszny. Na szczęście miałam w salonie aż pięć sztuk żywego ciała do przytulania. Kiedy skończyliśmy oglądać była już chyba pierwsza w nocy, więc stwierdziłam, że pora spać.
Poszłam wziąć prysznic, umyć zęby itd. Ubrałam się w piżamę i zeszłam po schodkach do salonu, w którym chłopcy się wygłupiali.
- Liam a gdzie ty właściwie dzisiaj spałeś?- zapytał Lou drapiąc się po głowie.
Daddy trochę się zaczerwienił, więc odpowiedziałam za niego.
- Ze mną.
Chłopak posłał mi uśmiech, więc go odwzajemniłam.
- No to super, dzisiaj też tak śpimy- wrzasnął Lou nie dając mi odpowiedzieć. Nie wiedziałam czy mam się sprzeciwiać. Właściwie to chciałam znów spać z Liamem. Co ty gadasz dziewczyno?  Powinnam zaprotestować. Ale tak właściwie to dlaczego? Dlatego, że mój organizm nie pracuje należycie w jego obecności. Dlatego, że kiedy spojrzę w jego piękne, brązowe oczy nie umiem już przestać w nie patrzeć. Dlatego, że zapach jego perfum działa na mnie jak afrodyzjak. Dopiero teraz dostrzegłam, że w salonie zostałam już tylko ja i on. Chłopak wykąpał się i razem poszliśmy do mojej sypialni. Położyliśmy się wygodnie na łóżku, znów wbijając swoje spojrzenia w śnieżnobiały sufit. Mimo, że dzień był upalny teraz zrobiło mi się zimno. Dreszcz przeszedł przez moje ciało.
- Zimno ci?- chłopak odwrócił twarz w moją stronę.
- Trochę- odpowiedziałam zgodnie z prawdą robiąc to samo.
Liam przysunął się do mnie i przutulił pocierając swoimi dłońmi o moje ramiona.
- Lepiej?- zapytał.
- Tak- odpowiedziałam, choć miałam ochotę wykrzyczeć mu, że z nim zawsze jest mi dobrze.
Dalej był do mnie przytulony. Leżeliśmy obróceni głowami w tę samą stronę. W jego ramionach czułam się bezpiecznie i od razu zasnęłam.



Moi drodzy! Chciałabym wam coś uświadomić. Chodzi o to, że nie chcę was zawieść. I dlatego piszę to od razu. Może spodziewacie się ode mnie trochę innych rozdziałów... Sama już nie wiem. Po prostu to jest dopiero osiemnasty rozdział, a ja nie chcę skończyć mojego opowiadania na trzydziestu (tak myślę), dlatego musicie poczekać jeszcze trochę na bardziej gorące sceny :) Wiem, że dużo osób spodziewało się ich w ostatnim rozdziale, ale mam nadzieję, że dacie mi wolną rękę. Na razie mam plany odnośnie najbliższych rozdziałów, które chcę zrealizować. Cieszę się, że moje opowiadanie tak wam się podoba i z chęcią go czytacie. A jak tam wakacje, które przecież cały czas trwają...? :p No niestety w poniedziałek do szkoły :( Cieszycie się?? Bo ja nie. Jestem wręcz zrozpaczona, tym bardziej, że w tym roku mam egzaminy... Ale nie bójcie się. Nie zaniedbam bloga. Nowe rozdziały będą pojawiać się około 2 razy w tygodniu. Pasuje wam miśki? ;)) Mam nadzieję, że tak. Pogoda za oknem niezbyt przyjemna, więc na poprawę waszego i własnego humoru napisałam nowy rozdział. Nawet mi się podoba, więc to sukces! :P


35 komentarzy:

  1. Nie martw się będziemy cierpliwie czekać na jakiś 'romansik'... a ta Danielle wszystko psuje... Jak ja bym chciała żeby Han była już z Liamem... ale wiem... Trzeba cierpliwe czekac... Tyle że ja juz nie wytrzymam... A co do rozdziału jak zwykle genialny... Tak samo jak poprzednie...
    Moje wakacje są całkiem udane... Ale wątpie czy znajdzie się jakaś osoba która z chęcią poszłaby do szkoły w poniedziałek ;DD
    Nie wiem czy wiesz ale cię kocham...
    Nie znam Cię osobiście ale i tak Cię kocham <33
    Z wieeeeeeeeelką niecierpliwością czekam na NEXT'A ;**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ojejku dziękuję :) i cieszę się, że mnie rozumiesz i będziesz czekać na jakieś romansiki :) precz szkoło!!!! :(( i ja też cię kocham :) i muszę ci powiedzieć, że ty zawsze komentujesz pierwsza :P czyżby tak ci się tu podobało? bardzo mnie to cieszy :P

      Usuń
  2. Zajebisty ♥ Haniu, moja kochana siostrzyczko zapewniam Cię że przeczytałam, ale nie mam humory się rozpisywać ;( Przepraszam kochaniutka. Kocham Cię i czekam na kolejny :**

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. dziękuję siostro :) wiem co się stało i bardzo mi przykro :) jak byś chciała kiedyś pogadać to napisz :) i jestem pewna, że czytasz. jesteś przecież czytelniczką number one :) ja cię też kocham... jak dodam kolejny to cię poinformuję :) trzymaj się.

      Usuń
  3. Awwww :) Jaki on słodki!
    Nie martw się, poczekamy na takie sceny ile trzeba więc nie masz co się spieszyć :)
    Jest na prawdę tutaj idealnie. Mój Boże kocham Cię cała mimo iż Cie nie znam. Jesteś cudowna!
    Liam i Han? Mój wymarzona para. Mam nadzieję, że jakoś w pewnym stopniu zbliżą sie do siebie ale na wszystko przyjdzie pora prawda?
    Ja też nie cieszę się, że idę do szkoły. Wyobrażasz sobie to, że ca całe 3 godziny i 5 minut będziesz w stanie powiedzieć jutro idę do szkoły? WTF?! Wakacje trwajcie w najlepsze... :)
    Na 30? Raczej na 300 rozdziale kochana skończysz. Mi nie damy ci tak szybko odejść :)
    Pozdrawiam, Magda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No ja ciebie też Madziu!!! No właśnie... świetne słowa: na wszystko przyjdzie pora :) mi przez gardło nie przechodzi zdanie: ''jutro idę do szkoły''. Wydaje mi się, że na razie nie dochodzi to jeszcze do mnie... :((
      Z wami wszystko jest możliwe. Kocham was i postaram się być tutaj z wami jak najdłużej :P pozdrawiam i powodzenia jutro!

      Usuń
  4. Aww, jakie to słodkie *-* Jasne, że poczekamy na jakiś romansik :> Szkoda, że Dan zepsuła wszysko swoją zazdrością. Tak się zastanawiam czy Liam coś czuje do Han..:) Rozdział świetny, czekam na następny. ;*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PS Co ja gadam. On musi coś do niej czuje ! :D

      Usuń
    2. :) dzięki kochana :P czas pokaże...

      Usuń
  5. UUUUUUUUUUUU! Ja i tak wolę Harrego! :D

    http://from-hatred-to-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Super blog na prawdę świetnie piszesz no szczerze to ja i tak wolę Louisa i Harrego, ale Liam też jest fajny

    OdpowiedzUsuń
  7. Jak to ci się nie podoba? Mnie tam sie bardzo podoba. Widać że wiele pracy w niego włożyłaś i za to cię uwielbiam! Haha rozśmieszyła mnie sytuacja pomiędzy Han i Liamem, razem w łóżku, hehe. Ale i tak chyba bym wolała żeby była z Harry'm.
    U mnie nn: http://onedirection-the-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No starałam się... :) pozdrawiam i na pewno wejdę :)

      Usuń
  8. Haniu! U mnie nowość! Pozdrawiam, Magda
    http://do-you-think-you-are-doing-well.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  9. matkooo!!! ja się normalnie uzależniłam od tego bloga! każdy twój rozdział jest taki lekki, ale w każdym jest jakby morał i głębokie przemyślenia... to wspaniałe, że wzorujesz się trochę na swoim życiu i wyglądzie, dzięki temu możemy poznawać też coraz lepiej ciebie ;) jesteś wspaniałą dziewczyną pod każdym względem... czytam tu twoje odpowiedzi pod naszymi komentarzami i każda jest przemyślana i na prawdę mądra :)) cały czas nam dziękujesz za to, że tu wpadamy i komentujemy, ale prawdę mówiąc to my powinniśmy podziękować tobie za to, że tu jesteś, więc dziękujemy Haneczko!!! :*** a co do rozdziału to po co mam pisać? oczywiście genialny jak zwykle. śmieszny, romantyczny :) idealny !!! dobry plan miał lou z tą maszynką :) a potem jak Han było zimno i Li ją przytulił itd... świetne :) nie wiem skąd ty masz tyle tych pomysłów w tej twojej ślicznej główce, ale oby tak dalej piękna :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. znów zapomniałam dodać, że to ja Meg :) sorkii ;**

      Usuń
    2. ojjj tyle tu miłych słów... dziękuję i to dla mnie przyjemność być tutaj i pisać dla was kochani!!! ;** i znów ty Meg. kocham twoje komentarze :P i czekam na kolejne :)

      Usuń
  10. WoW *__*
    Jak zawsze - cudowny. Jakim prawem on ci się nie podoba ? Wszystkie rozdziały Zawsze - powtórzę - ZAWSZE - są Zajebiste ;D
    Coś czuję, tak jak reszta dziewczyn u góry, że coś jednak będzie po między Han i Li. Na pewno 'to coś' będzie niedługo więc czekam i czytam zawzięcie dalej. ;) A i jeszcze coś : Jak ty ślicznie wszystko rozpisujesz. Już czuję te jego perfumy i te ciepełko ^^ Zazdrość -,- Pożycz trochę talenta xD Dora, co będę jeszcze pisać.
    Zapraszam jeszcze na trzeci rozdział opowiadania o Louis'ie na http://foreveryoungonedirection-a.blogspot.com/
    Mam nadzieję że wpadniesz i skomentujesz bo bez twoich komentarzy się po prostu nie można obejść ;P
    Moooocno ściskam i pozdrawiam xx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to się cieszę, że czujesz te emocje... :)) tak się właśnie staram pisać :P a talentu chyba nie mam aż tak dużo, żeby go rozdawać :(( skomentuje na pewno :P

      Usuń
  11. Ja na Twojego bloga wchodzę po kilkanaście razy dziennie... Jeśli nie po kilkadziesiąt... Z nadzieją że znajde nowy rozdział... Twój blog po prostu jest świetyn,boski, genialny, zajebisty, niepowtarzalny i wszystko inne na raz... Opisać tego się nie da... A jeżeli jeszcze raz napiszesz że rozdział Ci się nie podoba albo że jest z nim coś nie tak to pamiętaj że Cię znajde...
    I bardzo serdecznie zapraszam Cię na mojego nowego bloga z opowiadaniem o 1D na którym można już znaleźć bohaterów i prolog:
    www.just-by-me-1d.blogspot.com
    Kosiammm Cię
    xxx

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. haha zaczynam serio się bać :P dziękuję kochana!!! :) ooo... nowy blog? na pewno wpadnę :) a nowy rozdział jutro, albo w środę :))

      Usuń
    2. i ja cię też kocham za wszystko!!! :d

      Usuń
  12. Megaaaa <333
    Zapraszam do mnie skomentujesz ??http://xxxi-love-one-directionxxx.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. Tak ! Zajebiste !Podoba mi się.
    Jesteś genialna ;)
    Czekam na kolejny !
    <3
    -------
    http://imaginy-one-direction-polska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  14. No po prostu super. Dziewczyno, masz talent i to ogromny! Proponuję, byś wysłała Twoje opowiadanie do jakiejś redakcji, zostaniesz bogata jak nie wiem co ;*
    A pewnego dnia, kto wie, może Twoja książka trafi w ręce któregoś z One Direction... ^.^
    Zalet Twoich rozdziałów jest tak dużo, że trudno wyliczyć. Piszesz z lekkością, ciekawie, genialne wplatasz kolejne elementy akcji i nawet się człowiek nie orientuje, a rozdział się kończy, a chce się więcej!
    Wszystkie blogi które czytam wzbudzają jakieśtam emocje, a Twoje opowiadanie jest genialne... na dobranoc ;* Takie spokojne, romantyczne, momentami zabawne i zaskakujące, ale mimo wszystko SPOKOJNE i takie... no... działa jak balsam. Szczególnie dziś, po pierwszym dniu szkoły przydaje się takie odstresowujące opowiadanko ;)
    No właśnie, co wy dziewczęta za głupoty piszecie, że chcecie więcej romansów?! TU JEST MNÓSTWO ROMANSÓW I MIŁOŚCI, i tak trzymaj, Haniu ;) nie musisz wcale dodawać jakichś scen +18, nie ulegaj presji społeczeństwa xd
    Żartuję, to Twój blog, Twoje opowiadanie i Twój pomysł, więc nie chcę mącić, chciałam tylko powiedzieć (napisać), że dla mnie to Twoje opowiadanie jest fantastyczne i niczego w nim nie brakuje, a już na pewno nie miłości i romansów, oraz scen Hannah+chłopak z One Direction.
    Pisz dalej tak jak pisałaś, Haniu! Wiedz, że nic nie przekona mnie bym przestała czytać tego bloga, nikt mnie stąd nie zabierze ;*
    Kocham Cię i te Twoje pomysły, a ten rozdział już w ogóle jest świetny!
    Pozdrawiam
    Alicja
    PS. Bym zapomniała.... dziękuję za Twoje komentarze u mnie i zapraszam, jutro wieczorem nowy rozdział ;*
    onedirectionialicja.blogujaca.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet nie wiesz jakbym chciała, żeby któryś z nich to przeczytał, ale to tylko marzenia... :) niestety :(
      nie no scen +18 nie będzie :) tzn. może coś tam, ale nic zboczonego, no bo to nie w moim stylu. ale i tak mam jeszcze wiele fajnych pomysłów :) i chcę, żebyś wiedziała, że twój komentarz poprawił mi humor, po tym jakże wyczerpującym dniu... :( użyję teraz twoich słów:
      ''zadziałał na mnie jak balsam'' :** cieszę się, że zawsze będziesz tutaj z nami kochana!!! :** na pewno wejdę i przeczytam twój nowy rozdział wieczorkiem :)

      Usuń
    2. Marzyć każdy może, Haniu ;* Ja na przykład marzę, by przeczytać kolejny rozdział Twojego opowiadania :D
      Wiem jak to jest, szkoła, brak czasu, czasem brak weny... Ja jednak bardzo solidnie z tym walczę i staram się dodawać kolejne rozdziały. Tutaj też czekam na nn^^
      Co do scen +18, to szczerze nie przepadam za nimi, więc to dobrze, że nie piszesz ;)
      No i dobrze, że poprawił Ci się humor po moim komentarzu ^.^ Koham uszczęśliwiać ludzi, a Was (założycielki blogów) to już w ogóle :D
      No i zapraszam na ten obiecany rozdział , bo on czeka na komentarze :***
      Alicja

      Usuń
    3. troche zboczenia dobra rzecz ;d

      Usuń
  15. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  16. cześć :) wreszcie dodałam rozdział z perspektywy Franky na http://mean-hungry-lovers.blogspot.com/ . jeśli interesuję cię miłość F i Harry'ego to ten rozdział powinien ci się spodobać. zapraszam do czytania i komentowania.

    OdpowiedzUsuń
  17. oo jest genialny po prostu! *.*

    oczywiście, że wybaczę! :D Nic się nie stało. ;)

    http://endless-world-of-emotions.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  18. U mnie nn: http://onedirection-the-story.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  19. Rozdział genialny, :D
    Zakochałam się w twoim opo. o.O
    Widzisz do cczego doprowadziłaś.?! :D:D

    zapraszam do mnie na nn.;*

    http://kolorowy-swiat-mani.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  20. Nowy rozdział na http://my-love-one-direction.blogspot.com/ Zapraszam;*

    OdpowiedzUsuń
  21. I ponownie zapraszam do siebie!
    http://do-you-think-you-are-doing-well.blogspot.com/
    http://smile-its-easy.blogspot.com/
    Pozdrawiam, Magda :)

    OdpowiedzUsuń